ZAD TROLLA Koszalin

Forum miłośników gier bitewnych oraz strategicznych z Koszalina i regionu.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 DMP 2015 wh40k 24-25.01.2014 POZNAŃ

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość
Szczur
Troll
Troll


Liczba postów : 4108
Join date : 05/05/2009
Age : 36
Skąd : Miasto sexu i biznesu

PisanieTemat: Re: DMP 2015 wh40k 24-25.01.2014 POZNAŃ   Pon Sty 26, 2015 12:21 pm

Bananovitch napisał:
Amittus napisał:
Moje rzuty masakra, początkowo chłopaki myśleli że jestem plewa a później zobaczyli to na własne oczy, każdy wynik na kostce to było albo 1 albo 2 ogólnie popełniłem mało błedó w czasie gry jednak kostki uniemożłiwiły mi realizację jakichkolwiek założeń Sad

Jak miło znaleźć godnego następcę Wink

Ty jesteś słabszy Razz strzela 10 marinsów z plasm na rapidzie, ginie 7 SM, przeciwnikowi nic Smile

_________________
Nie ma co grać słabymi armiami aby potem się nie wściekać na swoje wyniki Smile
Powrót do góry Go down
Bananovitch
Troll
Troll
avatar

Liczba postów : 3818
Join date : 01/05/2009
Age : 34
Skąd : Zachodnie Immoren

PisanieTemat: Re: DMP 2015 wh40k 24-25.01.2014 POZNAŃ   Pon Sty 26, 2015 1:52 pm

Uczeń przerósł mistrza affraid
Powrót do góry Go down
MGM
Ogr Tyrant
avatar

Liczba postów : 2302
Join date : 13/12/2011
Skąd : Koszalin

PisanieTemat: Re: DMP 2015 wh40k 24-25.01.2014 POZNAŃ   Pon Sty 26, 2015 9:53 pm

W końcu chwila czasu na posta ;D.

Na wstępie jeszcze raz wielkie dzięki dla naszego niedzielnego kapitana za transport, organizację oraz ogarnianie rozpisek + w moim wypadku zorganizowanie armii (tu podziękowania również dla Zalesia i Boba).

Sam turniej od strony organizacyjnej tak z dwa poziomy poniżej Fofa, co prawda jechałem z wielkimi oczekiwaniami (w końcu Fof to ledwie challenger a to impreza rangi mistrzostw Polski z obsada zagraniczną), a tu wynajęty korytarz w kinie, brak informacji co gdzie i dlaczego, jakiś padaczny czajnik i plastikowe kubki do robienia sobie kawy/herbaty (raczej chyba na potrzeby sędziów), do tego totalny chaos w ustawieniu stołów (kto tak debilnie je poustawiał??) które nawet nie były ponumerowane, później ktoś (chyba ten sam gość co je ustawiał) wpadł na genialny pomysł i pooznaczał je literami alfabetu (tzn. A 1,2,3,4,5; B 1,2... itd. zamiast odwrotnie 1 A,B,C,D,E) co spowodowało delikatny burdel bo paringi były podawane numerycznie. Z nami tylko jeden team nie ogarnął kolejności literek alfabetu i czekał przy niewłaściwym stole ;D. Ogólna wyjebka na ewentualne problemy organizacyjne, za to jakieś popaprane podejście do graczy (moje darki przeszły z fochem na przykład). Afterparty to już totalne dno, lokal w samym centrum Poznania (20 min. krążenia zanim zaparkowaliśmy na stacji benzynowej) jakieś 6+ km od kina gdzie graliśmy :/, do tego zamiast załatwić na 2 godz. wydzielenie części lokalu dla nas to mieliśmy (kolejny raz) burdel w postaci mieszaniny graczy, znajomych graczy oraz gości z ulicy. W moim odczuciu to było mega słabe.

Chłopaki (ze Szczurem na czele) chyba mieli podobne wrażenia, bo chyba żaden nie czuł rangi imprezy ;/.

Jednak pojechałem tam w dwóch celach: reprezentować środowisko Koszalińskie oraz klub Zad Trolla - i to myślę nam wyszło super. Gry były fajne, a lekka spinka poszła z graczami którzy i tak mnie skopali (ale za to ogarnianie przez nich zasad było dyskusyjne). Najlepszą grą była młócka sprezentowana mi przez Złego, najgorszą chyba ostatnia z jakimś bluzgającym, napuszonym gimbo-jedynakiem, który wkurwił mnie już na starcie przypominając i mi o psychic focusie, już po przerzuceniu przeze mnie czaru na zerówkę, później niby się zgodził żebym rzucał jeszcze raz ale jak wypadła niewidka to znowu spięcie pośladków i rzucanie k6 (odgryzłem się chwilę później, jak nie dolosował kart objectiv'ów).

Battle report (bitwy tylko moje bo z oczywistych względów nie miałem szansy oglądać gier reszty):
1. Tau (Fukushim) - rozstawienie DoW. Podszedłem do sprawy z lekką dozą niepewności ponieważ gość miał trzy składy Brodków co uznałem za zły znak. Rozstawiłem się poza jego zasięgiem, więc musiał do mnie podejść, przetrzymałem pierwszy ostrzał (choć jak mi Krooty z poisonów, prawie Warlorda zdjęły to się spociłem), po czym sprzedałem mu zwrotkę - ogólnie on mi robił mało a ja go po trochu zjadałem, aż w końcu Wraithy go dobiły i wyszła maska. Ogólnie gość miał stary build i za bardzo nie mógł ze mną poszaleć. W tym momencie byłem na fali i pełen wiary.

2. IG (Zły) - rozstawienie HaA. Najfajniejsza gra (Zły jest megasympatyczny) co paradoksalnie okazało się pośrednio przyczyną mojej druzgoczącej porażki (na szczęście w tym paringu cały team zdobył 6(?) punktów ;D). Z blobami trzeba grac ekstremalnie uważnie, wyłuskując charaktery poprzez manipulowanie LoS-em, tylko poprzez upolowanie psykera z invisibility miałem szanse na zniszczenie Paska, co było kluczem do zwycięstwa. Niestety Zły grał na totalnym luzie (np. zapomniał wystawić CCS'a na stół, "wteleportował" się dopiero w drugiej turze, oddziały odróżniał tak na "oko" i zdejmował podobnie), ja upojony poprzednim zwycięstwem i do tego lekko nie doceniając potęgi Paska, podszedłem do gry podobnie. Ogólnie w pierwszym shootingu rozwaliłem jednego Lemana, później już cały czas miały założoną niewidkę (pod koniec chyba ja stracił ale to już po grze było). Dispel nie wychodził, mu też zawsze wchodziła, bloby tępiłem powoli ale kluczem do zwycięstwa pozostawał Pask i charaktery z blobów a na to nie miałem pomysłu. Ogólnie gra jak najbardziej do wygrania - jednak zabrakło mi doświadczenia, styl gry nie sprzyjał a i szczęścia trochę zabrakło.

3. SM na Gravach (Hoolan czy cuś) - rozstawienie DoW. Ogólnie źle dobrany paring, ale nie byłoby takiej tragedii gdybym wygrał zaczynanie, niestety to on miał inicjatywę, więc w pierwszej turze miałem pod nosem 12 gravgunów i 5 plasma talonów z Czaptamastą ;/. Wraithy pękały aż miło, serpenty dużo dłużej nie stały, ogólnie droga przez mękę. Gdyby mi trochę bardziej sprzyjały Tactical O. oraz on by gorzej rzucał 3+ sv to mogło nie być maski, bo w sumie nawet ładnie go przyciąłem, ale niestety to on rządził na stole i maska była nieunikniona. Wkurwiajace było to że gość żył jeszcze 6 edycją i spierał się o jakieś zasady po czym zamiast pokazać podręcznik to szukał wsparcia u innych graczy (przepisów do DA nie miał na 100 %, więc wymyślał że to właśnie tam są sporne zasady ;/). Ogólnie sympatyczny gość ale zirytował mnie parę razy (miał chujowy zwyczaj umawiania się: "to umówmy się że oni stoją dokładnie 18 cali od Ciebie; umówmy się że Ci stoją bliżej a Ci dalej itd." zamiast po prostu tak ich ustawiać, oraz dosuwania modeli o pół cala dalej przy każdym ruchu ;/). W tej grze stałem na straconej pozycji, eldarzy na tym buildzie to niestety za dużo grawom do powiedzeni nie mają.

4. GK (hmmm, nie pamiętam) - rozstawienie HaA. Mało doświadczony gracz, do tego słaba rozpa. Aż nie mogłem uwierzyć że z tym gram. 6 składów w DS-sie, landek z paladynami na drugim końcu stołu ;D. Zrobiłem sobie strzelnicę. Na dodatek gość sobie ubzdurał że 2+ sv jest pestkoodporny, bo "kiedy testowałem to z kolegą to Draigo wytrzymał ponad 300 poisonów", no cóż ze mną termosy pękały aż miło od venomów i serpentów ;D. To była praktycznie najłatwiejsza gra.

5. Tau na markerach (Gimbus?) - rozstawienie HaA. Gość ma tylko 1 skład Brodków i do tego schowany w bastionie, a na dodatek jest długi stół a ja zaczynam. No to tutaj dałem po prostu ciała w tej grze. Brak doświadczenia w grze Eldarami, zmęczenie, głupie błędy taktyczne, niepotrzebna 6 i 7 tura oraz niedocenienie przeciwnika skończyło się żenującym 17-3 dla Tau. Ta gra była spokojnie do wygrania, jakbym zamiast wystawić się na granicy naszych zasięgów i próbować się kasować w strzelaniu napierał na niego od razu całością - miałbym sporą szansę zjechać go szybciutko Wraithami, tracąc po drodze serpenty. Niestety, on sobie ruszał się 6 cali do przodu, łapał zasięg, niszczył co chciał po czym odskakiwał za górkę i Bastion. W ten sposób ładnie mnie wyciął zanim się w niego wbiłem. Co prawda w 7 turze to ja dominowałem dwoma Wraithami na polu bitwy, ale żeby to miało jakąś wartość potrzebowałbym jeszcze z siedmiu tur gry. Na sam koniec tak splewiłem że zamiast ugrać remis otarłem się o maskę ;/. Tu znacznie lepszymi zdolnościami taktycznymi wykazał się nasz główny punktator Fallus który momentalnie rozkminił jak mogłem w ostatniej turze przemienić porażkę na remis - no cóż przyznaję dałem sromotnie dupska.

Jednak faktem jest że turniej był pod wieloma względami wyjątkowy, nie zniesmaczył mnie do dalszej gry, ogólnie pomimo trzech porażek grało mi się bardzo przyjemnie (nawet 3 bitwa w której miałem ostro pod górkę, nie sprawiała że czułem się całkowicie bezsilny co przy grze CSM-ami jest raczej standardem), no i nie miałem ochoty sprzedać wszystkiego w pizdu (pewnie dlatego że to pożyczone figsy były Very Happy).

Jak się uda z przyjemnością pojadę również za rok.
Powrót do góry Go down
Szczur
Troll
Troll


Liczba postów : 4108
Join date : 05/05/2009
Age : 36
Skąd : Miasto sexu i biznesu

PisanieTemat: Re: DMP 2015 wh40k 24-25.01.2014 POZNAŃ   Wto Sty 27, 2015 12:00 pm

Wielkie dzięki za użyczenie pacynek Bobo i Zaleś, podręczników Łosiu. Ekipie na DMP, że w ogóle udało się pojechać, mimo posiadania przez niektórych skazy białkowej jak później się okazało Razz
Pojechaliśmy tam aby powalczyć aby nie być w top 3 od końca plan wykonany jako kapitan jestem zadowolony, chłopaki pograli trochę z innymi armiami niż w Koszalinie i łyknęli trochę skilla. Miętus przeskoczył w pechu Banana zostawiając go kompletnie w tyle Razz
Bitwy pierwsza ze Szczecinem, oczywiście poszedłem na wystawkę i dostałem Dark Eldarów. Co się chłopak musiał ze mną napocić, kill pointów tyle co na lekarstwo a jemu co turę odchudząłem armię, Imperial Knight sobie szedł i co turę coś wyrywał, niestety Nemesisy szybko zeszły więc nabił trochę na mealstormach, najbardziej podobało mi się mina przeciwnika kiedy wyciągnął 2 misje ZABIJ 3 ODDZIAŁY w strzelaniu i w ciągu całej tury Razz Generalnie ja się kitrałem i ściągałem po kolei Venomy on z kolei robił mealstormy, skończyło się wygraną DE o 1 mały punkt co dało 11:9 dla kolegi. Na szczęście MGM i Falus zrobili założenia taktyczne ( 2 maski ) i wygraliśmy 63:37

Druga bitwa z Vladdi to Dzban czyli stare ZłeVladoMariosy, od razu odechciało się grać na szczęście Vlada nie było, niestety dostaliśmy taki wpierdol, że szkoda gadać jako jedyny zrobiłem punkty 4 albo 6 z Necrosami, że ta NOVA z Sanctica nie chciała wejść Sad Grałem z Mariosem, który pokazał mi skill w przesuwaniu pacynek, generalnie jak się patrzyło co robi to już z góry wiedziałeś, że to jest profeska.

Trzecia bitwa z Inkwizytorem Warszawskim, jak przystało na dawnych batlowców spinacze nieprzeciętni, gra strasznie nie miła, dostałem gwardię i się zdziwiłem, że w jedną turę zszedł Imperial Knight ale jak blob ma rendinga i szwadron lemanów to się dziwiłem, że tylko on Sad Przemieliłem jednych konscryptów on Słoika i 2 nemesisy i zakóńczyła się gra. przegrałem na mealstormy i jakieś smutne 14:6 dla IG.

Czwarta bitwa z Gotowymi na wszystko.
Chłopaki nie mieli jednego gracza, jak się później przyznali wiedzieli, że się nie pojawi i dlatego uznali, że wybierają najsilniejszego gracze i do niego dodadzą armię bez gracza oddając 17:3 ( baj ). Trafiło na mnie potem się pytałem czemu nie na Falusa, na co dostałem odpowiedź "nie zauważyliśmy 6 centków w bloodziach ". Bitwa, którą mogłem sobie pooglądać walki innych zobaczyć sławetny ostrzał wilkowych plazm w siebie skończyło się generalnie 62:38 lub coś podobnego dla nas.

Chłopaki z Poznania ale team z Kahirem, ja dostałem tyranidów jako dostawkę, też ze słoikiem. Generalnie zacząłem dobrze 2 crony w piach od strzałów z force weapona, tak na odległość jeden hit i do piachu. W następnej turze tak samo warlord się położył. Generalnie od wygrania bitwy dzielił mnie piczy kłak, ale niestety zniesienie placka z Nemesisa o max 8 cali w kierunku termitów z niewidką spowodował, że termity z ataku przeszły do obrony i skończyło się na 11:9 dla przeciwnika.

To tyle. Generalnie stwierdzam, że parowanie w WFB, a w wh40k to kompletnie inna bajka szczególnie przy nowym systemie.

_________________
Nie ma co grać słabymi armiami aby potem się nie wściekać na swoje wyniki Smile
Powrót do góry Go down
Amittus
Ork
avatar

Liczba postów : 435
Join date : 12/12/2010
Age : 35
Skąd : Słonowice

PisanieTemat: Re: DMP 2015 wh40k 24-25.01.2014 POZNAŃ   Sro Lut 04, 2015 12:32 pm

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: DMP 2015 wh40k 24-25.01.2014 POZNAŃ   

Powrót do góry Go down
 
DMP 2015 wh40k 24-25.01.2014 POZNAŃ
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 Similar topics
-
» ULUBIONY TEMAT POLAKÓW-PODATKI [PODATEK KATASTRALNY]
» Są chętni na kurs animacji 3D i efektów specjalnych?

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
ZAD TROLLA Koszalin :: WH40k-
Skocz do: